Jajo jest wielkości jaja strusiego. Ozdobiłam je wzorem z serwetki. Kolibry i egzotyczne, duże kwiaty i owoce przywodzą na myśl orientalny ogród... Całość pokryłam złotymi spękaniami.

Naklejanie wzorów z serwetki wydaje się proste, ale wcale takie nie jest. Często serwetka marszczy się i rwie, a im większa powierzchnia do przyklejenia, tym trudniej. Moja metoda to - wbrew zaleceniom - klejenie serwetki na już przesmarowaną klejem powierzchnię - najpierw trzeba poczekać, aż klej lekko przyschnie, potem delikatnie przyłożyć i dopasować wzór, a następnie przeciągnąć pędzelkiem wachlarzowym przyciskając serwetkę do powierzchni. Dopiero potem całość przesmarowuję klejem - tu ważny jest bardzo dobry, szeroki i płaski pędzel i szybkie, ale płynne ruchy ;) Najlepsze pędzle moim zdaniem produkuje Stamperia - włosie jest miękkie i elastyczne, nie rwie wzoru.


Tegoroczne Święta Wielkiej Nocy nie będą złote, bo z powodu pandemii wielu z nas nie może odwiedzić swoich bliskich ani spotkać się w większym, rodzinnym gronie. Niech jednak będzie to czas nadziei, wytrwałości, wiary w odrodzenie i lepsze jutro oraz kreatywności. Spokojnych i zdrowych Świąt!
Śliczne jajo. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńDziękuję! Zdrowia życzę! ❤❤❤
Usuń