
Bardzo wiele razy wybierałam się na te warsztaty, ale za każdym razem coś mi wypadało. Jednak urzekła mnie ta szkatułka i w końcu przejechałam ponad 300 kilometrów, żeby ją zrobić :)
Warsztaty z Beatą Wośkowiak to sama przyjemność! Trzeba było pracować szybko i zdecydowanie, jednak prowadząca perfekcyjnie kontrolowała wszystko co robiłyśmy. Mimo to, udało mi się w pewnym momencie niemal popsuć swoją pracę - pomalowałam jeden bok pudełka czarną farbą tablicową...
Dzięki szybkiej interwencji i pomocy Beaty naprawiłam swój błąd, a na dodatek uzyskałam niezwykle ciekawy efekt, ponieważ pięknie uwidoczniły się słoje drewna na bokach pudełka.


Jak widać, jest dużo złotego szlagmetalu, bejc, patyny i wycisków. Wyciski oczywiście z fantastycznych form "Prima".
Niestety zdjęcia nie oddają uroku szkatułki. Niezmiernie trudno jest uchwycić błysk złota aparatem (szczególnie gdy ma się do dyspozycji jedynie aparat w telefonie). :(
Wspaniała praca i fantastyczne zdjęcia!!! Na żywo wygląda pewnie obłędnie :) Pozdrawiam serdecznie!
OdpowiedzUsuńDziękuję! ❤
UsuńThank you! ❤ This blog shows my completed work as well as the work of my daughter. If you are a decoupeur yourself and found something to your like, you are welcome to get inspired :)
OdpowiedzUsuńJak dla mnie bomba!!
OdpowiedzUsuńDziękuję! Polecam warsztaty z Beatą!
Usuń